top of page
3K8A5285.jpg

Sesja rodzinna Tarnowskie Góry 
 

Dostosowuję sesję do rytmu Waszej rodziny, a nie Was do mojego planu.

Najlepsze zdjęcia powstają wtedy, kiedy nikt nie musi niczego udawać.

zdj 16.jpg

Jak wygląda sesja rodzinna i gdzie
się odbywa?

Każda sesja wygląda trochę inaczej, bo każda rodzina jest inna. Możemy spotkać się w plenerze, w Waszym domu albo w moim studio. Dojeżdżam na sesje na terenie Tarnowskich Gór i okolic, dlatego wspólnie wybierzemy miejsce, w którym będziecie czuć się swobodnie i które najlepiej odda Waszą historię.

Nie musicie umieć pozować ani zastanawiać się, co zrobić z rękami.

Przez całą sesję jestem obok Was i delikatnie podpowiadam tylko wtedy, kiedy jest to potrzebne.

Poza tym zostawiam Wam dużo przestrzeni na to, żebyście byli sobą. Według mnie to właśnie wtedy powstają najlepsze zdjęcia – takie, do których będziecie wracać i które pokazują Was takimi, jakimi naprawdę jesteście.

Najbardziej zależy mi na tym, żebyście mogli na chwilę zwolnić w tym całym pędzącym świecie. Pobawić się z dziećmi, przytulić, pójść na spacer, porozmawiać, pośmiać się albo trochę powygłupiać. Dzięki temu fotografie nie wyglądają na ustawione. Opowiadają Waszą historię

i pokazują Was takimi, jakimi jesteście na co dzień.

Sesja trwa zazwyczaj około godziny. To wystarczająco dużo czasu, żeby bez pośpiechu stworzyć zdjęcia, które będą dla Was piękną pamiątką na lata.

Dlaczego warto zatrzymać te chwile?

Dzieci zmieniają się szybciej, niż nam się wydaje. Z dnia na dzień stają się bardziej samodzielne, mają nowe zainteresowania i coraz mniej mieszczą się w naszych ramionach. Na co dzień trudno to zauważyć, bo jesteśmy pochłonięci codziennością. Właśnie dlatego warto od czasu do czasu zatrzymać się na chwilę i zachować ten etap życia na zdjęciach.

Nie idealny – prawdziwy. Taki, do którego będziecie wracać z uśmiechem za kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt lat.

zdj 11.jpg
zdj 15.jpg

A co jeśli dzieci będą miały gorszy dzień?

To chyba jedna z najczęstszych obaw rodziców przed sesją. I naprawdę nie musicie się tym stresować. Każde dziecko jest inne. Jedno od razu podejdzie do mnie

z uśmiechem, a drugie będzie potrzebowało chwili, żeby oswoić się z nową sytuacją.

I to jest całkowicie normalne. Sama jestem mamą i wiem, że dzieci mają swoje tempo. Dlatego dostosowuję sesję do rytmu Waszej rodziny, a nie Was do mojego planu. Nigdy nie zaczynam od kierowania aparatu prosto w stronę dziecka.

Najpierw się poznajemy, rozmawiamy i daję mu przestrzeń, żeby mogło poczuć się bezpiecznie. Często opowiadam o małej niespodziance, która czeka na końcu sesji

– czasem to pomaga przełamać pierwsze lody, a czasem okazuje się zupełnie niepotrzebne. Nie oczekuję, że dziecko będzie siedziało spokojnie, patrzyło

w obiektyw i uśmiechało się na zawołanie. To nie jest cel tej sesji. Jeśli będzie chciało pobiegać – pobiega. Jeśli będzie potrzebowało więcej czasu albo będzie wolało, żebym była trochę dalej, po prostu się do tego dostosuję. Zmieniam sposób pracy,

a czasem także obiektyw, dzięki czemu mogę dać dziecku więcej przestrzeni, jednocześnie nadal tworząc zdjęcia pełne bliskości i emocji. To właśnie dlatego podczas sesji nie zależy mi na idealnym zachowaniu, ale na prawdziwych chwilach. Bo najpiękniejsze kadry powstają wtedy, kiedy dzieci mogą być po prostu sobą.

Sprawdź, który pakiet będzie najlepszy dla Twojej rodziny.

zdj 16.jpg

FAQ

  • Facebook
  • Instagram

©2024 by waloszczykfotografia. Stworzone przy pomocy Wix.com

bottom of page